Wojciech Łopaciński - hotelarz z pasją
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe
DoświadczenieReferencjePublikacjeOfertaKontakt


 
 

Babia Góra 2012

 

 

Rodzinny urlop w górach

Zaczęliśmy od Krakowa, gdzie jak zawsze trzeba odwiedzić Wawel i znów coś nowego, z bogatej historii Polski opowiedzieć dzieciakom. Tym razem było o królach. Stałym punktem programu jest też spotkanie ze smokiem wawelskim, gdzie Lusia przegrała zakład o ogień ziejący z pyska.

Wawel 2012Smok

SmokDiablak 2012


Właściwa wyprawa w góry zaczęła się od Lajkonika i dalej czerwonym szlakiem na Markowe Szczawiny. Już pierwsze podejście było bardzo ciężkie, ponieważ do Zawoi dotarliśmy po 19.00 a na szlak weszliśmy dopiero około 20.30. Następnego dnia już dobrze rozgrzani zdobyliśmy razem Babią Górę, i to percią akademicką. A nocą jeszcze raz, w męskim gronie. Wschód słońca, pomimo środka sierpnia, był mroźny, deszczowy i praktycznie niewidoczny. Ale co tam, ważne że jesteśmy razem!

Diablak 2012DiablakDiablakDiablakDiablakBabia Góra


Z Diablaka (1725m) zeszliśmy w kierunku Przełęczy Lipnickiej (bardziej chyba znanej pod nazwą Polana Krowiarki 1020m), zdobywając przy okazji po drodze Górę Kępa (1525 m) i Sokolicę (1367m).

DiablakDiablakSokolica


Dalej od Krowiarek (już po połączeniu się z damską częścią wycieczki…) poszliśmy na schronisko na Hali Krupowej (1152m), zdobywając kolejno górę Syhlec (1125m), Głowniak (1093m), Brożki (1236m) Kiczorki (Hala Śmietanowa, 1298 m), Złota Grapa (1242m) i Jasną Górę (1236m).

Szlak upamiętnia ostatnią wędrówkę górską Ks. Kard. Karola Wojtyły przed jego wyjazdem na konklawe do Rzymu, gdzie został wybrany na papieża 9 września 1978 r.

Po drodze jeszcze jedna okazja do rozmowy o historii naszego kraju. Na Hali Malinowej minęliśmy obelisk upamiętniający pacyfikację przez hitlerowców osiedla Maliny 13 października 1944 roku. Trudno dostępne, dla regularnych wojsk niemieckich, górzyste tereny były znakomitym miejscem dla działań grup partyzanckich. Odsłonięty w 1967 roku (czyli okresie jedynej słusznej ideologii) kamienny obelisk wychwalał dokonania żołnierzy radzieckich. Napis w późniejszym okresie został ocenzurowany poprzez usunięcie adnotacji dotyczących radzieckich partyzantów.

Babia Góra- wychodzi słońceHala MalinowaDiablak


Najwyższym wzniesieniem tego szlaku była góra Polica (1369), która kojarzy się w Zawoi z smutnym wydarzeniem. 2 Kwietnia 1969 roku, kilka minut po godz. 16, rozbił się tu samolot AN-24 PLL "LOT" lecący z Warszawy do Krakowa, rejs nr LO-165, uderzając w północne zbocze Policy, niespełna sto metrów poniżej szczytu. Na pokładzie znajdowały się 53 osoby. Wszyscy zginęli. Przyczyn nie wyjaśniono, bo w socjalizmie o takich porażkach systemu niewiele pisano, zwłaszcza, że pojawiały się również sugestie, iż piloci próbowali uciec z Polski, stąd też ich przelot na niskiej wysokości nad Beskidami, który mógł doprowadzić do katastrofy. Teraz stoi tu obelisk i krzyż, które powstały z metalowych części rozbitego samolotu.

LOTDiablakLOT 2


Gotowany w lesie (lub na schodach...) obiad smakował jak w najlepszej restauracji z 3 gwiazdami André Michelina.

DiablakDiablakDiablak


Po 3 nocach w odnowionym niedawno schronisku PTTK Markowe Szczawiny, we własnym pokoju z łazienką, schronisko na Hali Krupowej wydało się nam trochę jakby „przed remontem”. Wspólna łazienka i drewniane pokoje miały jednak swój górski urok. 

Diablakręce do góry!!Hala Krupowa


Po zejściu na niższe poziomy (przy dojeniu krów, zbieraniu jaj, wiązaniu słomy, jeździe na traktorze i tym podobnym przyjemnościom) smakowaliśmy uroki wiejskiego/górskiego życia. Karmiliśmy cielaki i poznaliśmy urodzoną godzinę temu krasulę, tłumacząc jej jak trzeba używać nóg do chodzenia.

Wiejskie życie w górachWiejskie życie w górachDiablakWiejskie życie w górachWiejskie życie w górachWiejskie życie w górachWiejskie życie w górachWiejskie życie w górachWiejskie życie w górach


W drodze powrotnej świetnym pomysłem była wizyta w kopalni Guido w Zabrzu (kopalniaguido.pl). 2,5 godzinna trasa z przewodnikiem (nazwisko Makoś – polecamy!!!) okazała się hitem tego dnia. Dzieci, na głębokości 620 metrów kopały węgiel i poznały, jak ciężka jest praca górników. Zwiedzony przez nas poziom 320 to drugi, najgłębszy poziom zabytkowej kopalni, wydrążony na przełomie XIX i XX wieku, z systemem korytarzy opartych na dwóch wyrobiskach o łącznej długości ponad 2 km.

Smutnym akcentem była tylko historia pracujących pod ziemią koni. Zaczynały zjeżdżając na najniższe poziomy kopalni, związane dosłownie w paczkę, wąskim szybem, podwieszone pod windą często przez 8 godzin a później było już tylko gorzej… 

kopalnia Guidokopalnia Guidokopalnia Guidokopalnia GuidoGuidoGuido


W górach odwiedziliśmy znów Ludźmierz a w dole, wycieczkę skończyliśmy (zresztą, jak zawsze…) w Częstochowie. 

LudźmierzCzestochowaCzestochowaCzestochowaCzestochowa



| Doświadczenie | Referencje | Publikacje | Oferta | Kontakt | English | Podróże
Copyright © 2009 Studio Reklamy ADGRAPE.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe.