Wojciech Łopaciński - hotelarz z pasją
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe
DoświadczenieReferencjePublikacjeOfertaKontakt


 
 

Indie część 2

Boski po pobyt na GOA dobiegł końca. Liza wyjechała do Bombaju a ja, ponieważ odlatywałem 4 dni po niej, pojechałem zobaczyć Hampi, w stanie Karnataka.

Piękna górzysta miejscowość, usiana skałami i starymi sanktuariami. Leży na miejscu dawnej stolicy hinduskiego państwa Widźajanagar, której pozostałości zachowały się do dzisiaj. Miasto założono w 1336 r. w górskiej okolicy na prawym brzegu rzeki Tungabhadra otaczają liczne plantacje bananowe.

Najciekawszymi budowlami są: świątynia Wirupaksza z XVI wieku z 50 m. wieżą, bazar, trzy pałace książąt drawidyjskich oraz stajnie dla słoni.

Hampi Bazaar należy do największych atrakcji turystycznych Indii i nadal spełnia swoją funkcję handlową. Wokół niego są rozpadające się 500-letnie domy, zamieszkałe przez okoliczną ludność.

 

 

 HampiHampiHampi

HampiHampiHampiHampiHampiHampi

W Hampi załapałem się nawet na ślub miejscowej pary. Było bardzo radośnie i kolorowo. Grała muzyka a impreza rozpoczęła się od błogosławieństwa przed kapliczką. Następnie goście przeszli do weselnego autokaru, tj. zwykłej, niedomytej ciężarówki... Jaka szkoda, że wieczorem musiałem wracać do Bombaju.

wesele w Indiach wesele w Indiach wesele w Indiach wesele w Indiach wesele w Indiach wesele w Indiach

Ostre elementy w Hampi, czyli sex i swastyki. O sexie nie będę pisał, więc skupmy się na swastyce. Polakom znak krzyża z zgiętymi ramionami kojarzy się przede wszystkim z II wojną światową i hitlerowcami. Dla hindusów ma zupełnie inne przesłanie i o wiele dłużej go znają.

Swastyka pojawiła się w Chinach ok. 2 000 lat temu, wraz ze sprowadzeniem buddyzmu z Indii. W Indiach jest znana jeszcze wcześniej, jako jeden z symboli kultu solarnego. Zgięte w prawo ramiona krzyża naśladują kształtem ruch Słońca (widziany z półkuli północnej Ziemi).

Swastyka jest talizmanem przynoszącym szczęście. Nazwa "swastyka" pochodzi od sanskryckiech słów: su (dobrze), asti (on jest), svasti (powodzenie) svastika (tworzący dobrobyt).

W Indiach swastykę kojarzono zawsze z bogami Wisznu i Siwą. Wielokrotnie wykorzystywali ją dżajniści, zdobiąc nią rzeźby w świątyniach. Była też atrybutem usuwającego przeszkody boga Ganesi. Teraz można ją zobaczyć na każdym kroku.

swastyka w Indiachswastyka w Indiachswastyka w Indiachsex w Indiachsex w Indiach


Hinduizm to jedna z najstarszych religii świata. Jest zbiorem różnych wyznań, różniących się między sobą szczegółami. Łączy je szacunek dla świętych ksiąg – Wed, wiara w reinkarnację, prawo akcji i reakcji (karma) oraz dążenie do wyzwolenia, różnie rozumianego przez poszczególne odłamy. Hinduizm wyznaje ponad 1 miliard ludzi.

Tu wszyscy żyją koło siebie. Muzułmanie, dżiniści, jogini, sannjasini, sadhu, buddyści, śiwaici, chrześcijanie, tantryści, wisznuici, sikhowie i wyznawcy Kriszny modlą się koło siebie, nie czyniąc sobie krzywdy.

Choć co jakiś czas dochodzą wieści o religijnych konfliktach, głównie pomiędzy muzułmanami a hindusami, to ja na ulicach nic takiego nie zauważyłem. Każdy grzecznie maszerował do jakiegoś kościoła, kapliczki, ołtarza czy świętego kamienia i modlił się do swojego boga.

Gdy kiedyś, jak co niedziela w Polsce, chciałem się wybrać na mszę świętą do kościoła, okazało się że mieszka tam jakaś rodzinka i właśnie rozpoczyna swój dzień. Mszy nie było, bo ksiądz przyjeżdża co 2 tygodnie, a kościół w tym okresie zamienia się w mieszkanko, z łóżkiem na środku sali.

Kościół katolicki w Indiach

Tak rosną banany a smak soku z zielonego kokosa to istna kulinarna poezja.

W miejscowości Vasco da Gamma spałem w najbrzydszym hotelu w moim życiu. Nawet jaszczurka nie była zadowolona i wybrała zewnętrzną stronę okna od łazienki. W pokoju żadnego okna nie było, był za to niesamowity bród. W konkursie na najbrudniejszy hotel na świecie, Urvashi Hotel* na ulicy S.C. Gomes Roadten miałby naprawdę szansę zająć wysokie miejsce.

Ogólnie w Indiach można znaleźć fajne miejsca do spania za niewielkie pieniądze. Oczywiście nigdy nie dosięgną one standardu hoteli sieciowych, ale wyprzedzą je autentycznością i niepowtarzalnością.

Ja wymyśliłem sobie sposób spanie w Indiach, aby na nie dotykać pościeli w 5-dolarowych noclegowniach. Rozciąłem starą poszwę wzdłuż jednego długiego boku  i wszyłem na całej tej długości wstążki , którymi mogłem powtórnie ją związać lub połączyć z drugą poszwą, tak samo przygotowaną (gdy trafialiśmy na łóżka małżeńskie).

Dodatkowo, wykorzystując stare prześcieradło,  przedłużyłem część przeznaczoną na głowę, aby nie dotykać głową hotelowych poduszek. To rozwiązanie okazało się rewelacją. Pod samą poszwą spało się świetnie, i w miarę czysto, a nieduża waga nie obciążyła zbytnio plecaka.

 

 

 

 

 

 



| Doświadczenie | Referencje | Publikacje | Oferta | Kontakt | English | Podróże
Copyright © 2009 Studio Reklamy ADGRAPE.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe.