Wojciech Łopaciński - hotelarz z pasją
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe
DoświadczenieReferencjePublikacjeOfertaKontakt


 
 

Toruń może być kongresowym pępkiem Europy

zobacz w archiwum Gazety Wyborczej

Nasze miasto może być centrum biznesowym na europejskim poziomie. Trzeba tylko stworzyć taki wizerunek miasta w Polsce i za granicą. I mieć odpowiednią bazę
Rozmowa z Wojciechem Łopacińskim, dyrektorem Hotelu Filmar

Natalia Waloch: Wpadł pan na pomysł założenia w Toruniu biura konferencyjnego. Po co nam coś takiego?

Wojciech Łopaciński: Toruń jest idealnym miejscem do konferencji, szkoleń biznesowych, kongresów, bo ma niepowtarzalne tło, jakim nie może poszczycić się wiele innych miast. Co z tego, że w Białymstoku jest piękna sala konferencyjna, skoro miasto nie ma do zaoferowania gościom innych atrakcji? My mamy Kopernika, Starówkę wpisaną na listę UNESCO, pierniki. Trzeba to wykorzystać.

Zręby biura już istnieją, założył pan Toruń Convention Bureau Copernicus.

- Nie zrobiłem tego sam. Owszem, byłem pomysłodawcą idei, w czym bardzo wspierali mnie właścicieli Hotelu Filmar. Ale Toruń Convention Bureau Copernicus stworzyło kilka toruńskich instytucji: nasze Planetarium, Muzeum Piernika, Targi Toruńskie, Centrum Targowe Park, po jakimś czasie do inicjatywy włączył się Dwór Artusa. Ostatnio zgłosiła się też Wyższa Szkoła Bankowa. Gorąco namawiamy uniwersytet, który zawsze zachęcał nas do działania. Zainteresowana przystąpieniem do biura jest też restauracja chińska z Rubinkowa.

Mało o was słychać.

- Na razie nie działamy pełną parą, bo wciąż brakuje nam pieniędzy na siedzibę, pracownika, funduszy na uczestnictwo w targach.

Czyli sprawa jest tylko na papierze.

- Nie do końca. Byliśmy na najważniejszych w Polsce targach turystyki biznesowej BTF, gdzie nawet dostaliśmy nagrodę za najładniejsze stoisko. To zasługa Muzeum Piernika, które się pięknie i widowiskowo zaprezentowało. Wydaliśmy katalog, w czym pomógł nam finansowo prezydent Torunia i poprzedni marszałek Waldemar Achramowicz.

No właśnie, czy waszej działalności nie powinno wspierać miasto?

- Od początku mamy bardzo duże poparcie prezydenta. Jest też wstępna obietnica magistratu dotycząca dotacji. Myślę, że jakieś środki możemy dostać już na początku przyszłego roku.

Jak zamierzacie się utrzymywać?

- W Polsce jest w tej chwili sześć biur kongresowych: w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu, Bydgoszczy i Wrocławiu. Wszystkie utrzymywane są z budżetu miasta. To powoduje, że czasem nie mają należytego kontaktu z branżą turystyczną i biznesową. My chcemy być inni. W Toruniu to oddolna inicjatywa samej branży, a to oznacza, że biuro tworzą ludzie najlepiej zorientowani. Poza tym uważamy, że bazowanie tylko na publicznych pieniądzach rozleniwia. Dlatego chcemy uczestniczyć w kosztach.

Co należące do biura instytucje będą z tego miały?

- Promocję, która - mamy nadzieję - przełoży się na zyski. Na naszej stronie internetowej - która teraz jest w przebudowie - zamieścimy linki hoteli, restauracji, pubów. Jestem przekonany, że będą miały więcej klientów.

Jak Toruń wygląda na mapie Polski pod względem liczby organizowanych konferencji?

- Zależy, jak na to spojrzeć. Z jednej strony tylko we wrześniu tego roku odbyły się w mieście cztery duże konferencje. Na zjeździe Polskiego Towarzystwa Chemicznego i Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Chemicznego było 1100 osób! Dodam, że wśród nich byli rektorzy uczelni, prezes Polskiej Akademii Nauk i noblista - to świadczy o prestiżu. Z drugiej strony Toruń w turystyce biznesowej nie istnieje jako centrum kongresowe. W katalogu Polskiej Organizacji Turystycznej Polskę dzieli się według tego, gdzie istnieją biura. Kujawsko-Pomorskie było oznaczone jako "Bydgoszcz and region". Walczyłem, żeby to zmienić i udało się. Teraz będzie "Bydgoszcz, Toruń and region". Plus fotografie Planetarium i Muzeum Piernika. Ale to pokazuje, że wiele musimy jeszcze zrobić.

Toruń ma problem z zatrzymywaniem turystów dłużej niż jeden dzień. Myśli pan, że turystyka biznesowa i konferencyjna to nasza szansa?

- Oczywiście. Uczestnicy wspomnianej konferencji chemicznej byli u nas trzy dni. Trzy noce spędzili w toruńskich hotelach, jedli w naszych restauracjach, odwiedzili teatr, Planetarium.

W Getyndze - gdzie ostatnio byłam w ramach akcji "Gazety" Europa 21 - też stawiają na masowego turystę. Urzędnicy magistratu mają kontakt z absolwentami uniwersytetu, którzy zostali nauczycielami w całych Niemczech i w ten sposób ściągają do miasta szkolne wycieczki. To rozwiązanie podchwycił prezydent, który zapowiedział utworzenie klubu torunianina, dzięki któremu miasto nawiąże kontakty z ludźmi z Torunia, żyjącymi w różnych miejscach kraju. W ten sposób biznesmen-torunianin ze Szczecina przyjeżdżałby z pracownikami na szkolenie właśnie do nas. Dobry pomysł?

- Bardzo dobry. Nota bene we wspomnianym przez panią Szczecinie, skąd zresztą pochodzę, działa Klub Miłośników Szczecina. Takich inicjatyw jest coraz więcej.

Co musimy zrobić w pierwszej kolejności? Pobudować więcej hoteli?

- Oczywiście, im większa baza hotelowa, tym dla miasta lepiej. Najpierw musimy jednak się zastanowić, na jakie kongresy się nastawiamy. Bo jeśli na przykład na prestiżowe konferencja naukowe, to trzeba pomyśleć o hotelach pięciogwiazdkowych. W naszym UMK jest wielki potencjał, to największy organizator konferencji w mieście. Nasza praca będzie polegała na wytworzeniu - nie tylko w Polsce, ale w i w Europie - wizerunku Torunia jako idealnego centrum spotkań.

Jakie biuro ma plany na najbliższą przyszłość?

- W kwietniu we Frankfurcie są największe w Europie targi turystyki biznesowej IMEX. Wyjazd na taką imprezę to koszt rzędu 50 tys. zł. Nie wiem jeszcze, jak to zrobimy, ale tam będziemy.

Czy Toruń może być centrum kongresowym europejskiej rangi? Co musimy zrobić, żeby zyskać status ważnego gracza na rynku turystyki biznesowej? Prosimy o opinie: tel. 0-56 664 69 09, redakcja@torun.agora.pl

Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń



| Doświadczenie | Referencje | Publikacje | Oferta | Kontakt | English | Podróże
Copyright © 2009 Studio Reklamy ADGRAPE.
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wojciech Łopaciński - doradztwo hotelowe.